Dzisiaj nie poszło… (Poniedziałek VI tyg. Wielkanocy 02.05.2016)

J 15,26-16, 4a
Jezus powiedział do swoich uczniów: „Gdy przyjdzie Pocieszyciel, którego Ja wam poślę od Ojca, Duch Prawdy, który od Ojca pochodzi, On będzie świadczył o Mnie. Ale wy też świadczycie, bo jesteście ze Mną od początku. To wam powiedziałem, abyście się nie załamali w wierze. Wyłączą was z synagogi. Owszem, nadchodzi godzina, w której każdy, kto was zabije, będzie sądził, że oddaje cześć Bogu. Będą tak czynić, bo nie poznali ani Ojca, ani Mnie. Ale powiedziałem wam o tych rzeczach, abyście gdy nadejdzie ich godzina, pamiętali o nich, że Ja wam to powiedziałem”.

Siedzę nad tym fragmentem dosłownie od godziny. Myślę, medytuję, pytam Boga co chce mi przez to Słowo powiedzieć i dochodzę do wniosku… No właśnie, czy zawsze musi być jakiś wniosek, wskazówka czy porada? Bogu dzięki – nie. Już to jest tak czasami, że Słowo pozostaje zakryte dla oczu i serca. Nie widzisz wtedy nic konkretnego, a wszelkie próby szukania sensu i ukrytego celu kończą się fiaskiem. Słowo Boże to jednak rzeczywistość żywa i dynamicznie pracująca, dlatego pozostaję spokojny.

Dzisiaj nie idzie. Nie oznacza to jednak, że nie pójdzie jutro, po jutrze, za miesiąc…

IMGP1469

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s