Ach ta dorosłość… (Piątek II tyg. Adwentu 11.12.2015)

Mt 11,16-19
Jezus powiedział do tłumów: „Z kim mam porównać to pokolenie? Podobne jest ono do przebywających na rynku dzieci, które przymawiają swym rówieśnikom: «Przygrywaliśmy wam, a nie tańczyliście; biadaliśmy, a wyście nie zawodzili». Przyszedł bowiem Jan: nie jadł ani nie pił, a oni mówią: «Zły duch go opętał». Przyszedł Syn Człowieczy: je i pije, a oni mówią: «Oto żarłok i pijak, przyjaciel celników i grzeszników». A jednak mądrość usprawiedliwiona jest przez swe czyny”.

Jesteśmy dziećmi Wszechmocnego i kochającego Boga. A Ten, jak każdy dobry Ojciec pragnie by Jego dzieci wyszły na ludzi. Dlatego w życiu duchowym Pan stawia wymagania. Pragnie abyśmy stanęli na nogi. Po to właśnie są rozmaite doświadczenia, próby. Byśmy wydorośleli – znaczy naprawdę zaczęli Go traktować poważnie.

Bo jak na kimś bardzo zależy, to się Go traktuje poważnie, nie?

car3

 

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s